Plastry na odchudzanie – Catch me Patch me. Poznaj moją opinię!

Żyję na tym świecie już 47 lat i prawdę mówiąc myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy. Przynajmniej w kwestii odchudzania, bo jestem w tym temacie niezłą weteranką. Myliłam się… oj myliłam. Okazuje się, że głupota ludzka nie zna granic. Otóż ostatnio trafiłam na reklamę plastrów na odchudzanie – Catch Me Patch Me. Wystarczy wejść na stronę producenta aby przekonać się, że to plastry to zwykła ściema. Spójrzcie na zdjęcie tego faceta….. Śmierdzi ściemą na kilometr. Tak naprawdę skąd mamy wiedzieć, czy schudnął? Patrząc na rysy jego twarzy?

 

No ale dobrze dajmy szanse wypowiedzieć się producentowi i sprawdźmy, co ma do zaoferowania. 

Producent plastrów Catch Me Patch Me twierdzi, że dzięki nim możemy:

  • schudnąć
  • oczyścić organizm z toksyn
  • pozbyć się nadmiaru wody z organizmu
  • uchronić się przed odkładaniem tkanki tłuszczowej w najbardziej newralgicznych miejscach, takich jak: brzuch, uda i pośladki
  • przyspieszyć metabolizm

Producent Catch Me Patch Me dba o swoich klientów. Do wyboru mamy dwa rodzaje plastrów – większe i mniejsze. Pierwsze z nich naklejamy, np. na brzuch czy uda, a drugie na mniejszych obszarach ciała – np. na ramionach. W taki sam sposób jak popularne plasty antynikotynowe. Teraz tylko pozostaje czekać aż schudniemy…. Myślę, że prędzej doczekamy się końca świata niż spadku wagi. Oczywiście to nie jest tak, że te plastry nic nie robią. Coś tam robią… Trochę pieką skórę, trochę szczypią… i w sumie tyle 😀 Myślę, że lepszą i tańszą opcją będzie zakup taśmy klejącej i zakneblowanie nią ust. Wtedy na pewno będziemy jeść mniej i chudnąć 😀
Mam nadzieję, że żadna z Was nie dała się nabrać na ten badziew, a nawet jeśli… To proszę nie piszcie o tym w komentarzach 😀

Z własnego doświadczenia wiem jedno dieta i sport, to  przepis na sukces w odchudzaniu

Cudów nie ma. To właśnie im w 50% zawdzięczam szczupłą sylwetkę! Pozostała część należy do tabletek  Silvets. To jedyny suplement diety, któremu zdecydowałam się w pełni zaufać. I nie zawiodłam się. Schudłam 18 kilogramów w trzy miesiące. W trakcie kuracji czułam się doskonale. Zero skutków ubocznych. Wręcz przeciwnie! Miałam mnóstwo energii! Więcej niż kiedykolwiek wcześniej! Kiedyś, cotygodniowe ważenie było dla mnie katorgą – bo pomimo diety i ćwiczeń nie widziałam efektów. Teraz, dzięki tabletkom  Silvets stało się przyjemność! Aż nie mogę doczekać się niedzieli (ważę się regularnie, raz w tygodniu). Z czystym sumieniem polecam ten suplement. Zwłaszcza Paniom po 40- stce, takim jak ja. Wiadomo, że w tym wieku metabolizm zwalnia i waga nie spada tak szybko jak kiedyś. 🙂

P.S. Dla zainteresowanych kobietek! Tabletki Silvets można kupić  TUTAJ.
Wystarczy kliknąć i już jesteśmy na stronie producenta. To jedyne sprawdzone miejsce, gdzie można dostać oryginalny preparat Silvets. 🙂 Poniżej zamieszczam zdjęcie mojej nowej figury. a co mi tam. patrzcie, jaka jestem laska. niektóre koleżanki mówią mi, że jestem za chuda i że w takim wieku nie powinnam, tak wyglądać. pewnie są zazdrosne… większość z nich ma sporą nadwagę. Także drogie nie dogryzajcie SZCZUPLEJSZYM  koleżankom, tylko weźcie się do roboty! 

 

27 komentarzy

  • Plastry na odchudzanie, plastry antykoncepcyjne, plastry na rzucenie papierosów… Proponuje zrobić plastry, które przywrócą niektórym ludziom mózg!!!

  • Hahhahaa 😀 Z tym wyjątkiem, że plastry antykoncepcyjne działają 🙂

  • Słyszałam kiedyś o tych plastrach. Taka sama ściema jak te plastry oczyszczające naklejane na stopy 😀 nawet dzisiaj Pan przy dworcu centralnym chciał mi je wcisnąć 😀 okazyjnie za 10 zł 😀

  • Masakra… To już trzeba być na maxa zdesperowanym żeby w takie głupoty wierzyć

  • Dałam się na to nabrać 😀 Szczerze mówiąc, to nie wiem jakim cudem 😀 Chyba coś mnie omamiło 😀 Oczywiście te plastry nie działają 😀 Pic na wodę 😀

  • Ja tak samo 😀 kupiłam je za namową sąsiadki, która twierdziła, że dzięki schudła 3 kg w dwa tygodnie 😀 Szkoda tylko, ze nie wspomniała o tym, ze przy okazji była na diecie Dukana, na której w początkowej fazie bardzo szybko gubi się kilogramy 😀 no cóż…. Zawsze to jakieś doświadczenie. Dla ścisłości – plastry mnie nie odchudziły, no chyba że mowa o moim portfelu :D:D:D hahahaha

  • No wiecie co dziewczyny… Wiem, że każdej z Was zależy na szczupłej sylwetce, ale żeby kupować plastry na odchudzanie? Powiedzcie to głośno do lustra? Przecież to brzmi jak, jakaś kpina 😀

  • brzmi absurdalnie, to fakt… ale z drugiej strony, jak są plastry antykoncepcyjne, które działają???

  • ale w plastrach antykoncepcyjnych masz hormony… a poza tym są sprzedawane na receptę, wypisywaną przez lekarza, więc muszą działać 🙂

  • miał ktoś fantazję z tymi plastrami, ale kiedyś widziałam takie plastry na cellulit, więc producent nie jest odosobniony w swojej wariacji 😀

  • a ja nawet stosowałam takie plastry na cellulit 😀 szczerze mówiąc, to nie wiem co mi przyszło do głowy… chyba desperacja 😀 oczywiście ze skórką pomarańczową walczę do dziś :D:D

  • a dajcie spokój. zresztą ostatnio widziałam w rossmannie takie szort antycelluitowe i też wydaje mi się, że to ściema 😀 równie dobrze można wysmarować zwykłe gacie po domu kremem albo żelem i śmigac w nich cały dzień 😀

  • też widziałam te szorty. Chociaż kiedyś kupiłam takie rajstopy redukjąące zmęcznie nóg i pomogły 😀

  • A ja tam nie wierzę w takie cuda. Jeżeli sięgam po coś na odchudzanie, to zazwyczaj są to tabletki. Chociaż znalezienie jakiś skutecznych też jest mega trudne. Większość suplementów reklamaowanych w telewizji nie działa!!!

  • Dobrych tabletek nie trzeba reklamować. Dlatego ja nigdy nie kupiłam tego co polecają w tv. Co z tego, że jakiś preparat reklamuje moja ulubiona aktorka – ona dostaje za to kase!!!

  • Przecież to co reklamują w tv, to najgorszy syf…. ale oczywiście puszczą w najlepszym czasie antenowym, między serialami czy wiadomościami i ludzie to kupują, a zwłaszcza osoby starsze… powinni wprowadzić jakieś ograniczenia, co reklam tabletek bez recepty

  • Puncia ma racje… Moja babcia ma chyba wszystkie możliwe leki na stawy, bóle głowy, bóle zatok itd…. oczywiście wszystko kupiła pod wpływem reklamy

  • Cóż…. każdy ma swój rozum… a producenci tabletek nie są głupi. Specjalnie wykupują najlepszy czas reklamowy, aby mieć jak najwyższe zyski. Takie prawo rynku. Światem rządzi pieniądz…

  • Plastry na odchudzanie? Pierwsze słyszę…. Przypuszczam, że idea tego produktu powstała w Chinach… Oczywiście nie mam zamiaru tego stosować. Zresztą z tego co widzę, nie warto!

  • Nie miałam okazji przetestować tych plastrów, bo nie musiałam… Odkąd łykam Silvets chudnę, więc nawet nie rozglądam się za jakimś innym preparatem. 🙂

  • plastry na odchudzanie to taka sama ściema, jak te ktore przyklejamy na stopy…. te wiecie niby oczyszczające. kiedyś można było je kupić na telezakupach mango, a teraz nawet na bazarku 😀

  • te plastry o których wspomina Ronia stosowała moja mama 😀 oczywiście była przekonana, że dzięki nim udało jej się oczyścić organizm. Na szczęście szybko wybijałam jej to z głowy. Polałyśmy te plastry ciepłą wodą i efekt był taki sam :D:D

  • dajcie spokój z tymi plastrami… niedługo to nie wiem… co wymyślą. zanim coś kupimy trzeba uruchomić myślenie 😉

  • moim zdaniem to te wszystkie kosmetyki antycellulitowe działają tak samo, jak zwykłe kremy….. prawda jest taka, że jak nie zmienimy diety to cellulit i tak nie zejdzie

  • jeżeli szukacie czegoś dobrego na cellulit to polecam Wam szczotkowanie ciała na sucho albo masaże bańką chinska – niestety obydwa zabiegi są bardzo bolesne… ale mozna sie przyzwyczaić 😛 aczkolwiek nie sprawdza sie u osób, które maja żylaki albo pekajace naczynka

  • kupiłam takie plastry przez neta i bardzo się zawiodłam…. nic ie działają….

  • Korni – nie wiem skąd Twoje zaskoczenie… ja to byłabym w szoku gdyby zadziałały… 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *