Odchudzanie bez diety

Odchudzanie spędza Ci sen z powiek? Dieta kapuściana,  białkowa, warzywno-owocowa… Przetestowałaś każdą z nich i dalej jesteś gruba? Znam ten ból. Jeszcze pięć miesięcy temu myślałam, że nigdy nie uda mi się zrzucić nadwagi… W końcu próbowałam wszystkiego! Nawet miałam zamiar zapisać się do terapeuty, bo na jednym z forów internetowych przeczytałam, że dziewczyna schudła dzięki hipnozie!! Na szczęście szybko udało mi się wybić ten poroniony pomysł z głowy! Do tematu odchudzania podeszłam zdroworozsądkowo i okazało się, że cały ten proces jest prostszy, niż by się  mogło wydawać…

Okazało się bowiem, że można schudnąć bez diety! Chcesz dowiedzieć się, jak to zrobić? Przeczytaj mój wpis! Serdecznie zapraszam!

Poznaj mój sposób na odchudzanie bez diety! 

Zapamiętaj poniższe zdanie:

Najlepsza dieta to taka, o której nie wiemy, że na niej jesteśmy!!!! 

I wprowadź je w życie!!! Ja tak zrobiłam! Dzięki tej prostej zasadzie zrzuciłam 10 kilogramów w 3 miesiące. 😀 Bez liczenia kalorii i zastanawiania się, czy od jednej kostki czekolady przytyje… Schudłam dzięki zdrowemu rozsądkowi i racjonalnym nawykom żywieniowym, które stosuje do dziś.

  1. Zaczęłam jeść śniadania. Kiedyś uważałam, że wypicie kawy wystarczy.. Wmawiałam sobie, że nie jestem głodna… Wmawiałam sobie, że im mniej zjem, tym więcej schudnę. Bzdura!!! Niskokaloryczne diety nie działają! A porządne śniadanie to błogosławieństwo dla naszego metabolizmu. Dzięki niemu nie tylko zaczniemy szybciej tracić na wadze, ale również unikniemy napadów głodu. A zatem, co zjeść na śniadanie? Pierwszy posiłek dnia powinien obfitować w błonnik i dobrej jakości białko. Jakiś przykład? Owsianka z owocami, kanapki z pełnoziarnistego pieczywa, jajecznica, twarożek z warzywami… Brzmi pysznie, prawda? 🙂
  2. Zaczęłam zwracać uwagę na to co jem. Mięso to dobre źródło białka i nie wiem jak Ty, ale ja nie wyobrażam sobie niedzieli bez schabowego z ziemniaczkami i mizerią. W trakcie diety też go jadłam!  Tylko w nieco innej wersji. Zdrowszej! Kotleta smażonego w panierce na głębokim tłuszczu zamieniłam na pyszny schab pieczony piekarniku. Nie potrafisz tego zrobić? Pomyśl o miażdżycy, wysokim poziomie cholesterolu, chorobach serca….. Czy właśnie tego potrzebujesz do szczęścia? Czy kakao na chudym mleku będzie smakowało gorzej niż to na tłustym? Czy frytki pieczone w piekarniku będą gorsze od tych smażonych w przydrożnym barze na starym tłuszczu?
  3. Zaczęłam jeść przy stole! Nie przed telewizorem, czy przed komputerem!
  4. Zaczęłam jeść na mniejszych talerzach! Ten mały trik sprawi, że nawet niewielka porcja jedzenia stanie się większa, a my bardziej syci! W końcu nie bez powodu mówi się, że człowiek je oczami. 🙂
  5. Zainwestowałam w plastikowe pudełka i przestałam jeść na mieście. Zazwyczaj chodziłam do McDonalda… Zostawiłam tam mnóstwo kasy, a po godzinie znowu byłam głodna. Dzięki pudełkom zaoszczędziłam pieniądze i zyskałam szczupłą figurę. Hamburger z kotletem domowej roboty, czy ten mrożony, odgrzewany… Wybór należy do Ciebie. 🙂
  6. Zapomniałam o zasadzie: nie jedz po 18!!! Kolacje jem na trzy godziny przed snem!! Czyli zazwyczaj o 21!
  7. Zaczęłam uprawiać sport. Lubię poleżeć na kanapie, ale aerobik daje mi większą satysfakcję. Widzę, jak zmienia się moje ciało, jak z treningu na trening staje się lepsza. 🙂 Zresztą dzięki tym zajęciom poznałam Kaśkę, która poleciała mi tabletki wspomagające odchudzanie.
  8.  W końcu zrozumiałam, że od jednego batonika nie przytyje.. Zrozumiałam, że czekolada zjedzona raz na jakiś czas nie zrujnuje moich starań. 🙂
  9. No właśnie, a propos tych tabletek… To zaczęłam łykać African Mango. Te z Was, które chociaż raz chciały zrzucić nadmiar kilogramów wiedzą, że w pewnym momencie waga zaczyna spadać wolniej, a my stajemy się poddenerwowane i drażliwe. W moim przypadku ten znienawidzony moment miał miejsce po 2 miesiącach odchudzania. Moje myśli zaczęły krążyć wokół zakazanych obszarów… Czyli diet głodówkowych. Wiedziałam, że takie rozwiązanie nie ma sensu… Ale z drugiej strony chciałam schudnąć!!! Zresztą…Doskonale wiecie, jak to jest…. Na początku miałam bardzo dużo zastrzeżeń, co do tego African Mango. Bałam się, że mi nie pomoże… A kosztuje dość sporo… Po drugie, obawiałam się skutków ubocznych… W końcu tyle słyszy się o śmiertelnie niebezpiecznych tabletkach na odchudzanie…. Ale ostatecznie zdecydowałam się na zakup. African Mango kupiłam TUTAJ
    – tą stronę poleciła mi Kaśka. Oczywiście kusiły mnie tańsze odpowiedniki, dostępne na Allegro… Ale uważam, że nie ma sensu kupować tabletek z niesprawdzonego źródła… W końcu suplement ingeruje w nasz organizm, a chyba nie chcemy zrobić sobie krzywdy. African Mango łykałam przez miesiąc i dzięki tym tabletkom udało mi się zrzucić ostatnie 5 kilogramów. Bez stresu i niepotrzebnych nerwów. 🙂 Pewnie jesteście ciekawe, jak teraz wyglądam? 🙂 Jeżeli tak, to spójrzcie na poniższe zdjęcie. To ja – w całej okazałości.

Mam nadzieję, że dzięki moim radom i tabletkom African Mango uda Wam się schudnąć. Do wakacji mamy jeszcze trochę czasu. 🙂 Zresztą… zawsze możecie przełożyć urlop, np. na wrzesień. 😀 

25 komentarzy

  • Odchudzanie bez diety wymiata!!! Można jeść wszystko, tylko trzeba pamiętać o proporcjach. U mnie wygląda to tak, 70% zdrowego jedzenia i 30% tego mniej zdrowego 😀 po prostu kocham białe pieczywo i nie potrafię z niego zrezygnować… a zresztą skoro i tak chudnę to po co? po takim pełnoziarnistym, cięzkim chlebie mam mega niestrawność.

  • Moja mama też tak. tylko, że ona miała operację na woreczek żółciowy i po prostu nie może jeść takich rzeczy. Może Ty też masz nadwrażliwy żołądek

  • Bardzo mądry wpis. W sumie Twoje „porady” uświadomiły mi, jak w prosty sposób można schudnąć. Wcale nie trzeba wydawać kasy na dietetyka albo na żarcie w pudełkach, jak robią to gwiazdy… Wystarczy trochę zaparcia! 🙂

  • Autorko bloga! Mogę wiedzieć, ile tabletek African Mango brałaś? Bo producent zaleca dwie, a niektóre dziewczyny piszą, że łykają jedną… w suumie to oszczędność kasy, ale taka forma kuracji odchudza?

  • Nie wiem, jak inne dziewczyny… ale ja brałam dwie tabletki African Mango. Jedną w trakcie śniadania, a drugą do obiadu 🙂 w ten sposób udało mi się schudnąć, więc tylko taką formę kuracji mogę polecić. Jak chcesz możesz spróbować brać jedną kapsułkę – tak na początek, a jak nie zauważysz rezultatów zwiększyć do dwóch. Powodzenia 🙂

  • ja też brałam dwie, w końcu tak zaleca producent….

  • dziewczyny przestancie kombinować i bierzcie tak, jak zaleca producent!!! bierzecie w cały świat, a później macie pretensje, że nie dział!!

  • Dorota ma rację. Polać jej 😀 W takim razie nie wiem po co w ogóle kupujecie te tabletki, jaki tak macie własne zdanie, co do stosowania 😀 najlepiej to zaprojektujcie własny suplement diety i będzie go stosować jak wiatr zawieje :DD

  • Bardzo fajna notka. Mam nadzieję, że dzięki Twoim radom uda mi się schudnąć.

  • Na początku nie wierzyłam w to, że łykanie African Mango ma sens. W końcu wybór tabletek na odchudzanie jest ogromny!!! A ludzie w dalszym ciagu są grubi… Mimo wszystko dałam sie namówić na zakup. Razem z siostrą łykaśmy przez miesiąc. Ja schudłam 5,5 kilogramów a Karolina 4 🙂 I to bez jakiejs specjalnej diety, czyli jednak działa 🙂

  • Ja również byłam sceptycznie nastawiona do African Mango, w sumie to nie tylko do tego preparatu, a do wszystkich tabletek na odchudzanie!!! A tutaj taka miła niespodzianka! Schudłam 8 kilogramów w 1,5 miesiąca!!!

  • Z mojej strony również polecam African Mango – 5 kilogramów w miesiąc – bez wyrzeczeń. W piątek jadę na obóz. Mam nadzieję, że pogoda dopisze, bo chciałabym zaprezentować moje nowe ciało w kostiumie kąpielowym. Pierwszy raz bez wstydu!!!

  • Jak do tej pory odchudzałam się bez żadnych wspomagaczy. Piłam jedynie czerwoną herbatę, ale od kilku tygodni… a w sumie od miesiąca mam zastój. Waga stoi w miejscu albo idzie do góry 🙁 coraz bardziej zastanawiam się nad zakupem African Mango, bo brak spadków działa na mnie demotywująco… Po prostu nie chce mi się ćwiczyć i trzymać diety. 🙁

  • Czerwona herbata działa tylko przez chwile, tak samo jak zielona. Ja częściej siedziałam na kibelku i tyle 😀 no i cera trochę lepiej wyglądała 😀 ale ostatecznie zrezygnowałam z ich picia, bo mi nie smakowały 😀

  • A ja lubię czerwoną herbatę. Piję, bo mi smakuje, a nie dlatego że odchudza. Z kolei zielonej nie lubię…. Jest taka dziwna w smaku! Cierpka.

  • A ja tam wolę różne napary ziołowe. Są tańsze i lepiej smakują… Chociaż moje kubki smakowe są dość specyficzne, więc nie wiem czy warto sugerować się moja opinia 😀 Aczkolwiek mogę Wam polecic napar z pokrzywy lub skrzypu polnego – na takie upały akurat. Zresztą dzięki tym ziółkom pozbędziemy się nadmiaru wody z organizmu…. A ja ostatnio czuje się na maxa opuchnięta. Pogoda robi swoje.

  • Oj tak pokrzywa działa rewelacyjnie na nadmiar wody w organizmie. Dodatkowo mogę polecić herbatkę z bratka lub czystka. Oczywiście niesłodzone.

  • Odchudzanie bez diety rzeczywiście jest możliwe! Jem wszystko, ale w mniejszych ilościach, a do tego łykam African Mango. Efekty są widoczne z dnia na dzień! Minął dopiero miesiąc, a ja już schudłam 5 kilogramów! 😀

  • Ja mam dietę od dietetyka i w sumie jem wszystko, to co lubię… oczywiście oprócz słodyczy, chociaż mam do wyboru różnego rodzaju zamienniki, np. szarlotkę na spodzie z płatków owsianych. jest bardzo smaczna – wcale nie tęsknie na tą robioną na kruchym spodzie.

  • Ja niby nie jestem na jakiejś konkretnej diecie, ale staram sie jeść tak, aby nie przekroczyć danej kaloryki… i mieszczę w niej wszydtko. Czasami skuszę się nawet na coś niezdrowego….

  • a ja nie potrafię być na diecie bez diety – muszę mieć konkretne menu i wyznaczone zasady… w przeciwnym razie zaczynam podjadać i tyć!!!

  • uważam, że słowo dieta jest bezsensu… jak komuś zależy na trwałym schudnięciu to musi zmienić nawyki żywieniowe i to do końca swoich dni!!!

  • zgadzam się z Wami dziewczyny słowo dieta nadaje się do kosza – zdrowy styl życia brzmi o wiele lepiej i nie robi nam z mózgu wody!!! nie zmusza nas do jedzenia tylko warzyw, ryzu i kurczaka!!!

  • zgadzam się z Wami – zdrowy styl życia to najlepszy patent na odchudzanie – jem co chce, a waga spada 😀

  • a ja wam napiszę, że odchudzam się bez diety i wagi 😀 efekty widzę po ciuchach 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *