Len mielony na odchudzanie

W poszukiwaniu idealnej diety, trafiłam na artykuł na temat diety dr Budwing, która nazywana jest również dietą lnianą. Podstawowym składnikiem diety jest oczywiście len. Pamiętam, jak w czasach dzieciństwa babcia karmiła mnie jego nasionkami. Mówiła, że siemię lniane jest dobre na wszystko. I w sumie miała rację! Siemię lniane dba o nasze serce, układ pokarmowy, włosy, skórę i paznokcie. No i według dr Budwing zadba również o naszą sylwetkę! Ziarenka lnu zmniejszają apetyt, przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej oraz zapewniają uczucie sytości! Postanowiłam to sprawdzić!

Len mielony na odchudzanie – moja opinia

Niestety nie zdecydowałam się dietę dr Budwing, ponieważ nie wyobrażam sobie zaczynać dnia od szklanki soku z kiszonej kapusty. 😀 Ale postanowiłam włączyć do swojego menu len mielony. Dodawałam go do jogurtów, sałatek, a także piłam napar z jego ziarenek. Przygotowanie takiej mikstury jest banalnie proste. Do jej zrobienia będziesz potrzebować:

  • 2 łyżek mielonych nasion lnu
  • 0,5 szklanki wody, soku owocowego, jogurtu lub kefiru

Nasiona lnu wsypujemy do szklanki, a następnie zalewamy wodą lub innym wyżej wymienionym produktem. Odstawiamy na 30-60 minut. Spożywamy dwa razy dziennie – rano i wieczorem.

Muszę Wam powiedzieć, że bardzo polubiłam ten cały len. Po zjedzeniu posiłku z dodatkiem tych cudownych ziarenek czułam się na maxa syta i długo nie byłam głodna!!! Także, jeśli ktoś z Was ma problem z nadmiernym apetytem, to len pomoże nad nim zapanować. Oprócz tego pozbyłam się problemu wstydliwych zaparć. 🙂 Teraz regularnie odwiedzam toaletę. No i w końcu udało mi się pokonać zgagę, która od ładnych kilku lat nie dawała za wygraną! Oczywiście zanim sięgnęłam po len, próbowałam różnych domowych sposobów. Picie mleka, jedzenie migdałów… ale nic nie pomagało. Dopiero len poradził sobie z tą wkurzającą przypadłością! Pewnie jesteście ciekawe, czy udało mi się schudnąć. Niestety nie… Dodatkowo mam wrażenie, że przytyłam! 🙁 Co prawda nie mam w domu wagi, ale czuje, że moje ulubione jeansy stały się lekko przyciasnawe… Pomimo tego, że nasionka lnu są dość małych gabarytów, zawierają całkiem sporo kalorii aż 534 na 100 g!!! A ja chyba trochę przesadziłam z ich ilością… No cóż pora kupić wagę.

Kupiłam wagę i okazało się, że

przytyłam!!! Byłam załamana!!! Okazuje się, że wszystko jedzone w nadmiernych ilościach tuczy!!! Nawet zdrowe produkty! Jedno jest pewne! Musiałam coś zrobić z tą moją wagą!! Lato za pasem…A ja co? Jedna fałdka tutaj, druga fałdka tam… Masakra! Przeszłam na dietę i kupiłam Silvets , to takie tabletki wspomagające odchudzanie, które znalazłam w Internecie. Mają naturalny skład i nie ma w nim siemienia, więc myślę, że nie przytyje. Hahahah! W trakcie kuracji preparatem Silvets  czułam się bardzo dobrze. Nie miałam żadnych bólów głowy, nudności, czy wymiotów… Pierwsze efekty odchudzające zauważyłam już po tygodniu – waga pokazała 2 kilogramy mniej. W kolejnych tygodniach również obserwowałam spadki.

W 30 dni udało mi się zrzucić 6,5 kilograma!!! Czyli całą moją nadwagę! Jestem bardzo zadowolona z tych tabletek i na pewno do nich wrócę. 🙂 Chociaż mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby. Nie mam zamiaru tyć 😀 A i jeszcze jedno! Tak dla zainteresowanych! Tabletki Silvets można kupić tylko przez Internet, o tutaj.

 

18 komentarzy

  • Codziennie wieczorem gotowałam sobie taki kisielek z lnu mielonego i po miesiącu okazało się, że przytyłam. 🙁 Ale kondycja mojej skóry i włosów rzeczywiście jest lepsza…. Mimo wszystko muszę z tego zrezygnować.

  • Len jest bardzo kaloryczny, więc trzeba uważać!!! A zresztą, jak ktoś objada się słodyczami, a wieczorem wypije kisielek z lnu, to niech nie liczy na to, że schudnie!!!!

  • Len usprawnia pracę jelit, więc jak ktoś ma problemy z zaparciami, to na pewno zauważy różnicę, ale sam w sobie nie odchudza.

  • Jak ktoś pije siemię lniane mielone, to musi pamiętać o tym aby zmielić je tuz przed przyrządzeniem, inaczej traci swoje wartości!

  • A ja tam nie wierze w takie ludowe metody. Wolę łykac tabletki, oczywiście te sprawdzone. Kupiłam Silvets i jestem mega zadowolona. Po miesiącu 5 kilogramów mniej! 🙂

  • A z tymi naturalnymi metodami to jest tak, że na pewno nam nie zaszkodzą, ale czy pomogą? Sama nie wiem. Od kilku lat stosuje naprzemiennie len mielony, nasiona chia oraz ostropest plamisty i jakoś nie zauważyłam, aby miało to wpływ na moje tempo odchudzanie. Biorę te „środki”, bo po prostu o siebie dbam i tyle.

  • W dalszym ciągu uważam, że siemię lniane ma cudowne właściwości, ale nie odchudza…. Stosuje te ziarenka od lat i jestem w sumie szczupła, ale to zasługa tego, że zdrowo się odżywiam… A siemię lniane normalnie wliczam do posiłków. W końcu jest kaloryczne, tak samo jak inne nasiona i orzechy!

  • A ja już niejednokrotnie przejechałam się na naturalnych metodach. Nie zaobserwowałam skutków ubocznych, ale też nie schudłam! Stosowałam len, piłam herbatę z pokrzywy i czerwoną… Dodatkowo codziennie jadłam otręby owsiane i nic.. Żadnych efektów. Nie ma sensu się męczyć i wierzyć w sposoby naszych babek. Może w tamtych czasach działały, ale teraz tego nie robią!

  • Prawda jest taka, że nawet najlepszy preparat – bez względu na to, czy będzie naturalny czy nie… Czy będzie kosztował 200 zł czy 2 zł nie pomoże nam schudnąć, jak nie zmienimy nawyków żywieniowych! Nie da się zrzucić kilogramów łykając tabsy i jedząc słodycze zagrygzane fast foodami.

  • Nigdy nie rozpatrywałam stosowania lnu mielonego w kwestii odchudzania. W związku z tym, że mam alergię na nabiał, stosuje go jako zamiennik jajka… Idealny patent do wypieków. Polecam sprawdzić. A na odchudzanie to testowałam Silvets. I jestem zadowolona z rezultatów. Od początku wakacji schudłam 8 kilogramów.

  • stosowałam len mielony w zeszłym roku – robiłam z niego taki jakby kleik… nie schudłam, ani nie przytyłam, ale mój żołądek pracował o wiele lepiej, więc może coś tam działa na jelita.

  • len dodaje do wypieków zamiast jajka – super skleja ciasto. myslę, że to bardzo dobra informacja dla osób, które ich nie tolerują.

  • dokładnie. zgadzam się z dziewczynami, które komentowały przede mną. len mielony zastępuje jajko, więc sprawdzi sie jako zamiennik jajek. 🙂 polecam:)

  • kiedyś próbowałam się zmusić do picia lnu, ale nie mogłam tego przełknąć – tabletki są dla mnie bardzo dużym ułatwieniem. stosowałam nie tylko silvets, ale również wiele innych popularnych tabletek na odchudzanie… aczkolwiek tylko te pomogły mi schudnąć. dzisiaj ważę 15 kilogramów mniej i czuje się fantastycznie! oczywiście oprócz kapsułek stosowałam dietę – jadłam więcej warzyw i owoców oraz zrezygnowałam z jedzenia na mieście. ze słodyczy o dziwo nie – za bardzo je kocham!!

  • Jula – mam podobnie. Len piłam na zmianę z ziarenkami Chia, ale w obu przypadkach po zaleniu wrzątkiem wszystko zmienia się w taką klejącą masę… Fu….

  • A dziewczyny! Wiecie o tym, że nasionka lnu trzeba mielić bezpośrednio przed przegotowaniem?? W przeciwnym razie tracą swoją zdrowotną moc!!! Ogólnie nie zaleca się kupowania tych zmielonych….

  • też słyszałam o tym, że mielić len bezpośrednio przed podaniem… w przeciwnym razie nie mają one żadnych zdrowotnych właściwości!!!

  • ja stosuje len mielony zamiast mąki – np zagęszczania sosu – po prostu jest to zdrowsza opcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *